perfekcjonista

Parszywa Pani Perfekcyjność

Towarzyszy Ci każdego dnia. Poczucie, że stać Cię na więcej. Cokolwiek robisz, wiesz, że możesz zrobić to jeszcze lepiej. Stawiasz sobie poprzeczkę wyżej, niż wszyscy inni. To, co oni uważają za sukces, Tobie nie starcza. Jesteś perfekcjonistą – dobrze Ci z tym?

Zastanawiasz się, jak rozpoznać perfekcjonistę? To ten ktoś, kto choć już jakiś czas temu przebiegł metę, biegnie dalej. Kto nawet gdy dotarł do celu, przeskakuje jeszcze kilka stopni wyżej, żeby dosięgnąć tego, czego nikt inny nie dostrzega. Kto ciągle goni króliczka, nawet jak innym wydaje się, że od dawna ma go już w rękach. To osoba, która gdy czegokolwiek się dotknie, musi pozostawić to idealne. W innym przypadku będzie nieszczęśliwa i przekonana o tym, że poniosła porażkę.

Pogoń za ideałem

Wyobraź sobie, że właśnie wróciłeś do domu z rozdania świadectw. Dumnie dzierżysz w dłoni świadectwo z czerwonym paskiem i piękną średnią 5.7. Nie ma rzeczy niemożliwych, a świat należy do Ciebie. Pokazujesz tę tyle znaczącą dla Ciebie kartkę papieru rodzicom i słyszysz: „Dlaczego nie 6.0”?

Innym razem wracasz ze szkoły z wynikami ważnego sprawdzianu, którego nie zaliczyła połowa klasy. Z każdym kolejnym krokiem bliżej domu, czujesz coraz mocniej ten ciężar. Jakby do plecaka ktoś naładował Ci kamieni zamiast podręczników. Zwalniasz, odraczając ten straszny moment. Musisz stanąć twarzą w twarz z dojmującym poczuciem zawodu w oczach tych, których opinia jest dla Ciebie najcenniejsza. Najchętniej w ogóle byś nie wracał. Bo jak w domu wytłumaczyć to przeklęte, poniżające 5 z minusem.

Nie wiem, co jest gorsze: być najmłodszym z rodzeństwa i zawsze być porównywanym do tego starszego, z lepszymi ocenami. Czy być starszym, któremu wszystko musi się zawsze udawać. Który nie może nigdy, ale to nigdy pozwolić sobie na porażkę. Bo każdy może zawieść, każdy może mieć gorszy dzień, ale nie on. Ten skazany na sukces.

Wieczna krytyka nie motywuje

Obie sytuacje tak samo demotywują. Pierwszemu dziecku podcinają skrzydła, zwłaszcza, gdy nie ma takiej łatwości w zdobywaniu wiedzy jak uzdolnione rodzeństwo. Drugie wpędza w kompleksy, bo co by nie zrobiło i tak będzie to za mało. Każdy nawet najlepszy wynik, nie będzie wystarczająco satysfakcjonujący, by się z niego cieszyć. Każdy sukces będzie miał zawsze jakieś „ale”, które sprawi, że zamiast go świętować, zastanowi się nad tym, dlaczego nie poszło mu lepiej. Po tysiąc razy będzie analizowało, jak zrobić to samo – naprawdę dobrze.

A nawet jeśli ktoś złoży mu gratulacje, to tylko spojrzy na niego nieufnie, szukając z determinacją sarkazmu i nieszczerości. Bo przecież ono wie, że tyle jeszcze trzeba poprawić. Że może było nieźle, ale na pewno nie było dobrze. A powinno przecież być idealnie.

Korzenie perfekcjonizmu tkwią głęboko. Niedawno Przewijka pisała o tym, jak demotywująca i krzywdząca może być Fala krytyki. U mnie z kolei mogliście przeczytać o hejtowaniu. Nie ma niczego gorszego od hejtowania przez bliskich. Robią to dla wyższego dobra. Sądzą, że krytyka motywuje bardziej, niż pochwała. Skutek jest jeden: wychowują skończonych perfekcjonistów, którzy nigdy nie wierzą w to, że zrobili coś dobrze. Lub tak skutecznie podcinają dzieciom skrzydła, że już dorośli ludzie boją się wyzwań, bo sądzą, że im nie sprostają.

Czy perfekcjonizm może być zaletą?

Perfekcjonizm bywa cechą pożądaną. Przydaje się w zawodach, w których wymagana jest dokładność, a efekt powinien być bliski ideału. To, co jednak potrafi czasem pomóc w realizacji zadań, umie też je skutecznie opóźnić. Dlatego ważne, aby perfekcjonista miał ciągle nad głową wymagane deadline’y, które zmuszą go do pokazania obecnego efektu.

Nawet jeśli Ty sam nie będziesz zadowolony z tego, co zrobiłeś, może okazać się, że to zdecydowanie ponad to, co było wymagane. Naucz się zwalniać tempo, aby przy zbyt drobiazgowej realizacji jednego zadania, nie stracić sprzed oczu celów. Tych wyższych.

Odrębną kwestią jest jednak dążenie do ideału we wszystkich dziedzinach życia. Idealny dom, rodzina, a zwłaszcza związki międzyludzkie to utopia. Perfekcjonista często tego nie dostrzega, wymagając od wszystkich tyle, co od siebie. Skutkuje to pojawieniem się konfliktów i niepotrzebną frustracją. Gdy więc perfekcjonizm przybiera postać chorobliwą, warto spojrzeć na to, co się robi z dystansu i uwierzyć w ten jeden komplement na sto. Bo jeszcze trudniejsze od życia perfekcjonisty, jest życie z perfekcjonistą, który uważa, że jego wersja idealna to norma.

  • http://www.przewijak.es Przewijka

    Ale jak ciężko czasami uwierzyć, że ktoś szczerze gratuluje, mówi, że świetna robota. Taka refleksja mnie naszła, że perfekcjonizm i niewierzenie we własne możliwości to nie jest dobre połączenie… To akurat moja przypadłość. Dziękuję za link :)

    • http://socialshake.pl/ Izabela K.

      Też tak mam, zawsze zastanawiam się, czy czasem mnie nie wkręca… i jest tak, naprawdę, naprawdę dobrze ;) Ale jednocześnie wierzę w siebie, po prostu moje poczucie dobrze wypełnionego zadania jest trochę dalej, niż przeciętnie. Wiem, że mogę napisać dobry tekst, ale rzadko jestem z tekstu zadowolona. No i poprawiam go w nieskończoność.

  • http://martinzalewski.pl/ Martin Zalewski

    Ja tak mam z pisanymi przez siebie tekstami. Zawsze uważam, że jakąś myśl mogłem lepiej ubrać w słowa, że coś mogłem dopisać, żeby lepiej nakreślić temat, że… I tak bez końca. Ale gdybym publikował tylko te teksty z których jestem w 100% zadowolony, to wpisując w przeglądarce internetowej adres mojego bloga, wyświetliła by się informacja o błędzie 404. ;)

    • http://socialshake.pl/ Izabela K.

      Mam dokładnie to samo, dlatego wolę pisać rzadziej, co dla bloga jest niestety niezbyt dobre, niż pisać często, ale ze świadomością, że byle jak ;) Niemniej, bodajże Horacy wychodził z założenia, że tekst należy schować na kilka lat do szuflady, aby dojrzał, a potem usiąść do niego jeszcze raz ;) Gdyby tak wdrażać te jego rady, nie byłoby blogów ;)

  • http://lepszawersjasiebie.pl/ Igor Mróz

    Wiadomość dobra: z perfekcjonizmu zawodowego da się wyleczyć, nawet nie aż tak trudno.
    Wiadomość zła: z perfekcjonizmem w stosunkach z innymi jest o wiele, wiele gorzej…

    • http://socialshake.pl/ Izabela K.

      Trudno, perfekcjonista wiele wymaga, od siebie i od innych, na wielu polach…

Next Article#BlogDay2014 Piszcie, czytajcie, blogujcie